#siładziewczyn
Ewelina, moja najlepsza przyjaciółka. Takich trzech, jak nas dwie, nie ma ani jednej.Teoretycznie całkowicie inne inne. Ona spokojna i ułożona, a ja roztrzepana i unosząca się 3 metry nad niebem. Ale kiedy jesteśmy razem to mam wrażenie, że nic innego się nie liczy. Wspieramy się w każdej sprawie. Kiedy nasze mamy były chore potrafiłyśmy zadzwonić do siebie o 2 w nocy i mówić, że będzie dobrze. Rozłąka na dłużej niż tydzień? nie ma takiej opcji. Pół godziny po spotkaniu piszemy sms-y z kolejnymi genialnymi pomysłami. Idąc gdzieś razem, prawie zawsze zawsze zrobimy wiochę, ale co tam mamy siebie. I chociaż Ona, nie jest wielką fanką Marsów to wie, że ja ich kocham i już obiecała, że pójdzie ze mną na premierę "Suicide squad".
Jest moją siostrą z wyboru, moim ramieniem do wypłakania, (a ja służę swoim), osobą która potrafi mnie opanować i najgorszą kucharką na świecie, ale jak to sama mówi- "Po co mam gotować i piec skoro mam Ciebie?"
Kocham Cię wariacie- my BFF <3


Pozazdrościć :)
OdpowiedzUsuńPozazdrościć :)
OdpowiedzUsuń